-Kurwa!- krzyknęłam a Kubiak zdziwiony podbiegł do mnie, oglądając moją rękę.
- Możesz poruszać?- Zapytał a ja myślałam że zabiję go wzrokiem. Puściłam tylko w jego kierunku ładną wiązankę o tym że jak bym mogła ruszać to bym mogła wstać i grać dalej.
- Macie bardzo podobne charaktery. Jak misiek skręcił kostkę na meczu to też tak na mnie nakrzyczał.- wtrącił Winiar.
- Dobrze wiedzieć. - zwróciłam się już spokojniej do Winiarskiego.- To po jaką cholerę się mnie pytasz jak wiesz że to wkurwia?!- zwróciłam się z oburzeniem do Kubiaka.
-Oskar!- darł się Igła
- Gdzie on kurwa jest!?- zapytał się Winiara Kubiak.
- W kiblu. -Dodał Kurek
- Jasne jak jest potrzebny to go nigdy nie ma!- warknął dzik .
- Idź ktoś po niego, pędem!- krzyknął Winiarski.
-Jestem. Pokarzcie mi to... Jedziemy do szpitala- krzyknął pan Bielecki.- Bartek dzwoń po karetkę.
-Jaką karetkę. Nie może pan po czarować, nasmarować i sprawić żebym mogła znów ruszać rękę?!- zapytałam ze strachem.
- Uraz jest za poważny. To pewnie naderwany mięsień ale lepiej żeby to lekarz zobaczył.
Po pół godzinnym czekaniu na karetkę, i kolejnych czterdziestu pięciu minutach kiedy to karetka przebijała się przez korki dotarliśmy na miejsce. Tak dotarliśmy. W karetce siedział Kubiak, i Winiar, którzy uparli się że muszą mnie nadzorować i nie ruszą się z wozu!, natomiast za karetką po ponad godzinie dojechali trener, nasza nauczycielka, gaba, Pati, igła, Piter i Kurek. Od razu przyjęli mnie na oddział. Reszta bandy czekała na korytarzu. Kiedy wyjechałam na łóżku z gabinetu z opatrunkiem na ręce wszyscy jak na zawołanie poderwali się z krzeseł. Lekarze zawieźli mnie do sali i powiedzieli że jutro rano porozmawiamy.
- puk, puk można wejść- Zaczął Kubiak.
-Prosz...- Powiedziałam zrezygnowanym głosem.
- Co ty taka smutna.- Za Kubiakiem wbiło się całe stado z korytarza.
- A co, mam skakać z radości?- Zapytałam z ironią w głosie.
- Skakać to może i nie ale rozmawiałem z lekarzem...- Trener przeciągnął ostatnie słowo.
- I co?- Zapytałam z większym zainteresowaniem.
-Jutro po południu cię wypiszą,, za trzy dni możesz chodzić już bez bandaża a za tydzień trenować.
- Co!?! za tydzień?!?- Wydarłam się na pół szpitala.
- Tak ale mam i dobre wiadomości.- Oznajmił.
-Tak? ciekawe jakie...- popatrzyłam się w sufit.
- Dzisiejszy mecz dokończysz za trzy tygodnie. Mecz klubowy jest niestety tego samego dnia...- powiedział trener ze smutkiem.
- CO!?!- Znowu słychać mnie było aż na księżyc.
-Ale między meczami masz dwie godziny przerwy. Tak się składa że z Victorią gramy na hali w Jastrzębiu.- humor mu się poprawił.
- No widzisz wszystko się dobrze układa...- Dodał Kubiak studjując uważnie moją kartę pacjenta jakby się na tym znał...
- Tak, jasne bo jak stąd wyjdę to będę formą świecić wiesz- docięłam na poczekaniu.
- Ale, wygracie to... i tamto też wygracie..- Powiedział Winiar zastanawiając się nad swoimi słowami.
- O kurwa!- wrzasnął Kubiak wychylając się zza białych kartek.
- Co?- zapytał się Kurek.
- Wyglądasz jak byś ducha zobaczył.- Uśmiechnął się Igła.
- Poza tym że napisane tu jest że urodziłaś się w 199 roku to nic ciekawego...- Powiedział Pit.
- Zaraz co?, to ty tak dług żyjesz. DUCH!- Zaczął nawijać i drzeć się Piter.
-No to co cię tak w tej karcie zaciekawiło Kubiak- Zapytał Winiar gdy przestał się śmiać.(nie wiem czy to z Piotrka czy z błędy lekarzy)
- Co? a nic...- Powiedział Kubiak, ale widać było że coś ukrywa .Szybko wyciągnął telefon i szybko coś zapisał.
-Koniec wizyty. Jutro po południu trzeba ją będzie odebrać- powiedział lekarz.
- Da się skołować my i tak tu rano wpadniemy.- rzucił Winiar na wychodnego.
- Trzymaj się- Powiedział Igła i zamknął za sobą drzwi.
-------------------------------------------------------------------------------------
Witam :) Kolejny rozdział został wrzucony :P Mam nadzieję że się wam podoba :)
Chciałam was poinformować że dziennie będzie dodawany jeden lub dwa rozdziały zależy
od tego ile czytelników będziemy mieć i czy będziemy wiedziały że się wam podoba :)
Jeśli chcecie aby były 2 rozdziały dziennie piszcie w komentarzach :) (wszystkie uwagi
oraz propozycje także piszcie w komentarzach pod rozdziałami)
Pozdrawiamy :)
2 komentarze:
Super !!!! Dodawajcie więcej !!!
Popieram !!! Jeszcze więcej !!! Bardzo fajna historia :*
Prześlij komentarz