http://www.youtube.com/watch?v=Nu-haMJcM0E - Bądźmy jak Igłą :P
- Kurde Klaudia gdzie ty jesteś?! - w słuchawce usłyszałam wkurzony głos Gaby...
- Spokojnie, A tak swoją drogo to ty umiesz mówić cicho ? Bo tak mi sie wydaje że musze cie tego nauczyć...... - powiedziałam z nadzieją że rozładuje to napięcie. Nie moja wina że stałam w korkach przed jastrzębiem. Szybciej doszłabym chyba na piechotę.
- Klaudia, masz tu być za 15 min. Jak nie autem to pieszo mam to gdzieś - Darła się dalej, po czym się rozłączyła.
Miałyśmy grać z zawodniczkami szkoły mistrzostwa sportowego w jastrzębiu. Przyszło nam kibicować wiele znanych twarzy. Kiedy GABA zobaczyła Kubiaka zemdlała. Nikt nie wiedział o co chodzi ja spanikowana stałam nad nią i darłam się czy niema tu jakiegoś lekarza. Dopiero po chwili wrzasków zauważyłam że w moją stronę biegnie lekarz polskiej reprezentacji Aleksander B. z reszta zawodników. Po 10 minutach mojej paniki Kumpela ocknęła się i podjęła się wyzwania, postanowiła że zagra w tym meczu i zostanie mistrzynią polski. przynajmniej takie miałyśmy plany.
- Gotowa ?! - zapytałam kumpele która na te słowa podeszła do mnie i wykonałyśmy swoje tradycyjne przywitanie. Rozglądnęłam się po trybunach, oprócz "stada" dwumetrowców (czyt. polskiej reprezentacji piłki siatkowej) zauważyłam trenera i Patrycje która machała flagą polski zapisaną naszymi imionami. Zostałyśmy przedstawione i weszłyśmy na boisko. Mecz już od pierwszych akcji był bardzo zacięty. Walczyłyśmy o każdą piłkę jak lwice! Kibicom się to bardzo podobało. Miałyśmy super doping. Pierwszego seta wygrałyśmy 21 do 19. Już w przy stanie 13:15 osiągnęłyśmy dwupunktowe prowadzenie, którego nie oddałyśmy do samego końca. Drugi set zaczął się niekoniecznie po naszej myśli ale zawsze mogło być gorzej. Walczyłyśmy przy stanie 15:15 o szesnasty punkt. Gaba niefortunnie przyjęła zagrywkę wybijając piłkę w trybuny. Jak burza popędziłam w jej stronę, o dziwo udało mi się ją wybronić i przebić na drugą stronę. Przeciwniczki widząc to że nie zdążyłam wrócić na swoje miejsce daleko ścięły. Pojedyńczy blok gaby nie zdał rezultatu. Rzuciłam się na piłkę przelatując przez pół boiska, podbiłam piłkę jednocześnie wystawiając, gaba ścięła w sam narożnik. Wszystkie zawodniczki opuściły boisko, poszły na przerwę techniczną, a ja leżałam bez ruchu. Moja lewa ręka bolała tak że nie mogłam nią ruszyć. Usłyszałam krzyk Kubiaka...
2 komentarze:
Zapowiada się super !!!
Czekam na następne części :P
Dziękuje za dedykację, i czekam na kolejne rozdziały ;)
Prześlij komentarz